Podświadomość · Symbole · Mitologie świata

Symbol Mokoszy – co oznacza znak bogini płodności?

Symbol Mokoszy w postaci rombu z krzyżem wyhaftowany rzędem na lnianym ręczniku obrzędowym

Symbol Mokoszy występuje w dwóch odrębnych wariantach graficznych, które bywają mylone, choć niosą inny sens – romb podzielony krzyżem i romb z kropkami pośrodku. Mokosza symbol wywodzi się od bogini uznawanej za jedyną kobietę w oficjalnym panteonie kijowskim z 980 roku, obok Peruna i Welesa. Wskazanie jej wizerunku na idolu ze Zbrucza pozostaje sporne wśród badaczy. Współczesny znak rombu opiera się głównie na ludowym haftach notowanych w XIX i XX wieku, nie na przedchrześcijańskich zabytkach.

Znaczenie symbolu Mokoszy

Znak Mokoszy oznacza płodność ziemi i kobiety, opiekę nad domowym ogniskiem oraz kobiecą siłę widoczną w codziennej pracy przy kołowrotku i krosnach. Wywodzi się od wschodniosłowiańskiej bogini Mokosz, jedynej kobiety w oficjalnym panteonie książęcym sprzed chrztu Rusi. Jego graficzna forma pojawiła się później, w ludowym haftach i rzemiośle.

Główną funkcją Mokoszy była opieka nad płodnością ziemi i kobiet, dlatego łączono ją zarówno z urodzajem zbóż, jak i z pomyślnym porodem. Wierzono, że sprawuje pieczę nad przędzeniem lnu oraz tkaniem wełny, co czyniło ją patronką prac wykonywanych przez kobiety w obrębie domu, a folklor północnoruski łączył ją dodatkowo ze strzyżeniem owiec. Deszcz i wilgoć należały do jej zakresu w sposób poboczny, co wynikało z etymologii imienia związanej z rdzeniem oznaczającym mokry grunt, i dopełniały główny obraz bogini ziemi i kobiecości, nie zastępując go.

W warstwie ludowej za atrybut Mokoszy uznawano dłonie, motyw opisywany też jako symbol rąk boga, wyrażający jej troskliwą i opiekuńczą naturę wobec domowników. Kołowrotek uchodził za jeden z ważniejszych symboli bogini, bo wiązał ją bezpośrednio z codzienną pracą kobiet przy przędzeniu i tkaniu, tak ważną dla dawnej społeczności wiejskiej. Kłębek wełny pozostawiany obok kołowrotka lub nożyc bywał traktowany jako forma ofiary składanej Mokoszy.

Wygląd znaku Mokoszy

Znak przypisywany Mokoszy funkcjonuje w dwóch odrębnych wariantach graficznych, które bywają ze sobą mylone, choć niosą inny sens. Pierwszy opiera się na rombie podzielonym równoramiennym krzyżem na cztery pola i odsyła do porządku kosmicznego. Drugi, prostszy, przedstawia romb z kropkami pośrodku, czytany jako obraz zaoranego i obsianego pola. Wśród symboli słowiańskich romb pozostaje jednym z najczęściej odtwarzanych dziś wzorów geometrycznych.

Romb czterodzielny z krzyżem

Romb podzielony krzyżem na cztery pola, motyw Mokoszy wyrzeźbiony w starym drewnie szczytu chaty

Symbol Mokoszy w tym wariancie to romb podzielony równoramiennym krzyżem na cztery mniejsze romby, ułożone symetrycznie wokół wspólnego środka. Linia krzyża biegnie od środka każdego boku do boku przeciległego, dzieląc całość na cztery równe pola. W ludowej interpretacji motyw krzyża wpisanego w romb wiązano z czterema stronami świata i cyklicznym następowaniem pór roku.

Znak w tej postaci haftowano na koszulach i zapaskach, a także odciskano w zdobieniach ceramiki ludowej. W architekturze drewnianej wsi wschodniosłowiańskich pojawiał się wycięty w szczytach chat i nadprożach, obok innych motywów geometrycznych umieszczanych przy wejściu do domu. Powtarzalność czterech pól sprawiała, że łatwo komponowano go w pasy zdobnicze na tkaninach i obrusach.

Czworodzielny układ bywa też odczytywany jako odwzorowanie roku rolniczego podzielonego na cztery pory, zgodnie z cyklem siewu i zbiorów. Środek skrzyżowania linii odpowiadał punktowi równowagi między światem ludzi a siłami natury, którymi opiekowała się bogini. Tak rozbudowana kompozycja odróżnia ten wariant od prostszego znaku pola obsianego, w którym nie występuje wyraźna linia krzyża.

Znak pola obsianego

Romb z kropkami pośrodku pól, znak pola obsianego Mokoszy namalowany na skorupce pisanki

Symbol Mokoszy bywał też interpretowany jako znak pola obsianego ziarnem – romb podzielony na cztery części, z kropkami umieszczonymi w środku każdego pola. Kropki odczytywano jako ziarno rzucone w zaoraną ziemię, a cały układ jako obraz żyznej i wilgotnej gleby gotowej wydać plon, zgodnie z dawnym językiem magii agrarnej. Wariant ten, w przeciwieństwie do rombu z krzyżem, nie ma wyraźnej linii dzielącej pola, lecz cztery odrębne punkty w miejscu przecięcia przekątnych. Taki układ pojawiał się też w dekoracji pisanek wielkanocnych, gdzie romb z kropkami należał do popularnych motywów zdobniczych.

Ten wariant odnotowywano głównie na ludowych haftach, zwłaszcza na ręcznikach obrzędowych i zapaskach, gdzie kropki symbolizujące ziarno haftowano nićmi w kontrastowym kolorze. Pojawiał się też w rzeźbieniach na drewnianych elementach chat, gdzie miał zapewniać dostatek gospodarstwu domowemu. W odróżnieniu od wariantu kosmologicznego z krzyżem, odczytywano go w kluczu czysto agrarnym – jako prośbę o urodzaj, nie jako obraz stron świata. Oba warianty bywają dziś łączone pod wspólną nazwą znaku Mokoszy, choć w tradycji ludowej niosły inny rejestr znaczeniowy.

Mokosz w słowiańskim panteonie

Mokosz zajmowała wyjątkowe miejsce w wierzeniach Słowian wschodnich jako jedyna kobieta uwzględniona w oficjalnym panteonie książęcym. Jej relacje z innymi bóstwami badacze rekonstruują na różne sposoby, sięgając po te same średniowieczne kroniki i zabytki archeologiczne. Równie niejednoznaczny pozostaje sam charakter bogini – w micie oficjalnym opiekunka domu i ziemi, w folklorze budząca grozę nocna istota.

Domniemany spór o Mokosz

Mokosz była uznawana za jedno z najważniejszych bóstw w słowiańskim panteonie – jako jedyna kobieta znalazła się w gronie posągów ustawionych przez księcia Włodzimierza w Kijowie w 980 roku, obok Peruna, Chorsa, Dażboga, Striboga i Simargła. Jej imię zachowało się w Powieści lat minionych, a także w średniowiecznych tekstach polemicznych – Słowie Grzegorza o idolach i Słowie pewnego Chrystolubca, gdzie duchowni potępiali ofiary składane bogini przez chłopów. Sama obecność w tym gronie świadczy o randze kultu, jaką nadawano jej na dworze książęcym.

Borys Rybakow, radziecki archeolog i autor pracy o pogaństwie dawnej Rusi, rozpoznał w jednej z czterech postaci idola ze Zbrucza – posągu z IX-X wieku wydobytego w 1848 roku z rzeki Zbrucz koło Liczkowiec na Podolu – wizerunek Mokoszy trzymającej w dłoni róg. Na tej podstawie wysunął hipotezę, że wokół bogini toczyła się rywalizacja dwóch najpotężniejszych bóstw panteonu. Symbol Peruna reprezentował w tym sporze żywioł gromu i władzę nad niebem. Chtoniczny znak Welesa odpowiadał przeciwnemu biegunowi, światu podziemnemu i opiece nad bydłem.

Identyfikacja postaci z rogiem jako Mokoszy bywa kwestionowana. Leszek Paweł Słupecki wskazuje, że wspólne nakrycie głowy i cztery twarze posągu przedstawiają cztery aspekty samego Peruna, nie osobne bóstwa. Sam idol, niezależnie od atrybucji poszczególnych postaci, pozostaje jednym z niewielu zachowanych przedchrześcijańskich posągów słowiańskich.

Ciemna strona Mokoszy

Mimo funkcji opiekuńczej, źródła etnograficzne przedstawiały Mokosz jako istotę demoniczną, pojawiającą się w podaniach ludowych w towarzystwie wił i rodzanic – żeńskich duchów losu i natury. Taki obraz sugerował niższą pozycję bogini w hierarchii nadprzyrodzonych postaci, bliższą demonom niż bóstwom głównego panteonu. W niektórych przekazach ludowych utożsamiano ją nawet z Babą Jagą, kolejną postacią wiązaną z losem, śmiercią i mocami natury.

W folklorze północnorosyjskim, zwłaszcza w okolicach Nowogrodu, postać nazywana Mokoszą-Mokuszą przedstawiano jako kobietę z wielką głową i długimi ramionami, krążącą nocą po chatach. Zajmowała się podobno strzyżeniem owiec i przędzeniem lnu pozostawionego bez dozoru, a chłopi składali jej ofiarę w postaci kłębka wełny pozostawionego obok nożyc. Zakaz przędzenia w piątki, przestrzegany w tych samych regionach, wiązano wprost z obawą przed jej gniewem.

Pochodzenie imienia Mokosz

Nazwa Mokosz ma niejasną etymologię, a wokół jej pochodzenia funkcjonują trzy konkurencyjne teorie, z których żadna nie wyklucza pozostałych. Każda wskazuje inny krąg językowy jako źródło imienia bogini – od sanskrytu, przez prasłowiańszczyznę, po języki ludów fińsko-ugryjskich.

  • Teoria sanskrycka – wywodzi imię od słowa makhá, tłumaczonego jako szlachetny lub bogaty, i łączy Mokosz z ideą obfitości oraz daru natury.
  • Teoria prasłowiańska – wskazuje rdzeń mok, oznaczający mokry lub moczyć, zgodny z funkcją opiekunki wilgotnej ziemi i deszczu.
  • Teoria fińsko-ugryjska – łączy imię bogini z nazwą plemienia Moksza znad Wołgi i tłumaczy nią obecność kultu na wschodnich rubieżach dawnej Rusi.

Nazwa bogini przetrwała też w gwarach ludowych, zwłaszcza północnorosyjskich, w okolicach Nowogrodu, Permu oraz rejonu ołonieckiego, gdzie jeszcze w XIX wieku notowano określenia związane z jej imieniem. Ten zasięg geograficzny pokrywa się z obszarem, na którym najdłużej utrzymał się zwyczaj zakazu przędzenia w piątki.

Czy symbol Mokoszy jest autentyczny?

Żaden zachowany posąg ani płaskorzeźba nie przedstawia jednoznacznie samej Mokosz, dlatego popularny dziś znak rombu jest w dużej mierze odtworzeniem z ludowego wzornictwa, a nie potwierdzonym przedchrześcijańskim artefaktem. Kult bogini opisują teksty średniowieczne, jej wygląd graficzny pozostaje jednak rekonstrukcją znacznie późniejszą, sięgającą XIX i XX wieku.

Jedynym kandydatem na przedchrześcijański wizerunek Mokoszy pozostaje idol ze Zbrucza – kamienny posąg z IX-X wieku, wydobyty w 1848 roku z rzeki Zbrucz koło Liczkowiec na Podolu, wykonany z wapienia i liczący 2,57 metra wysokości. Nazwę Światowid nadał mu w XIX wieku Joachim Lelewel, mylnie łącząc go z połabskim znakiem Świętowita. Jedna z czterech postaci górnego pasa posągu, trzymająca róg, bywa łączona z Mokoszą, choć atrybucja ta opiera się wyłącznie na koncepcji Rybakowa.

Współczesny znak rombu z krzyżem lub kropkami wywodzi się głównie z ludowego haftu i rzemiosła odnotowanego w XIX i XX wieku, nie z odkryć archeologicznych sprzed chrztu Rusi. Rodzimowiercy i twórcy współczesnej ikonografii słowiańskiej łączą go z boginią na zasadzie analogii kulturowej, opierając się na podobieństwie do motywów kobiecych i agrarnych z dawnego rzemiosła. Różnica między opisanym w źródłach kultem a zrekonstruowanym znakiem graficznym pozostaje wyraźna, nawet jeśli oba elementy dziś funkcjonują razem.

Ochronna moc znaku Mokoszy

Haftowany na lnianej koszuli w okolicy brzucha symbol Mokoszy w postaci rombu z czerwoną nicią

Znak Mokoszy haftowano głównie w przestrzeni domowej – na koszulach, zapaskach i chustach kobiet, szczególnie w okolicach brzucha i piersi. Umieszczenie go blisko ciała miało w wierzeniach ludowych wzmacniać jego działanie ochronne wobec kobiecego zdrowia i płodności.

  • Koszule, zapaski i chusty kobiet – haftowano go nićmi w okolicach brzucha i piersi; wierzono, że chroni przed bezpłodnością i wspiera zdrowe donoszenie ciąży.
  • Ręczniki obrzędowe, zasłony i pościel – umieszczano go w tkaninach towarzyszących ważnym wydarzeniom rodzinnym; miał strzec domowego ogniska i zapewniać zgodę między domownikami.
  • Belki domów i drzwi stodół – ryto go w drewnie jako trwały, widoczny znak; miał chronić dobytek gospodarstwa i zapewniać urodzaj zbiorów.
  • Skrzynie posagowe – malowano lub rzeźbiono go na wieku skrzyni wyprawianej córce do ślubu; miał zapewnić przyszłej gospodyni płodność i pomyślne małżeństwo.
  • Narzędzia do przędzenia i tkactwa – wycinano go na kołowrotkach i krosnach; wierzono, że przynosi sprawność rąk i powodzenie w codziennej pracy kobiet.

Wierzono, że symbol noszony blisko ciała chroni przed bezpłodnością, chorobami oraz złymi urokami, a wiara ta funkcjonowała w sferze duchowej i obrzędowej, nie medycznej. Kobiety modliły się do Mokoszy o szczęśliwe rozwiązanie ciąży, a rolnicy w tym samym czasie prosili ją o deszcz i obfite plony. Obie prośby, choć dotyczyły innych sfer życia, odwoływały się do tej samej wilgotnej i życiodajnej mocy przypisywanej ziemi.

Symbol Mokoszy miał także chronić przed tak zwaną suchością, rozumianą dosłownie jako brak deszczu zagrażający plonom, oraz metaforycznie jako brak miłości i życiowej energii. Bogini uchodziła za uosobienie życiodajnej siły przenikającej zarówno ziemię, jak i człowieka, dlatego oba znaczenia suchości sprowadzano do tego samego źródła. Ta podwójna wykładnia łączyła w jednym symbolu troskę o urodzaj z troską o więzi rodzinne i miłosne.

Wzór ryty w drewnie i haftowany na płótnie przekazywano w tradycji ludowej z matki na córkę, bez zapisu w formie pisanej, co tłumaczy dzisiejsze różnice w jego dokładnym kształcie. Regionalne odmiany rombu, spotykane od Podola po okolice Nowogrodu, zachowują ten sam rdzeń kompozycyjny mimo drobnych różnic w liczbie i układzie kropek.

Kult Mokoszy dzisiaj

Współczesny wisiorek z symbolem Mokoszy noszony na obojczyku jako biżuteria inspirowana słowiańskim wzornictwem

Symbol Mokoszy wraca dziś głównie w biżuterii i dekoracji wnętrz, bo wraz z rosnącym zainteresowaniem słowiańskim dziedzictwem powraca jako element ubioru i ozdób nawiązujących do dawnych wierzeń. Romb z krzyżem lub kropkami trafia na wisiorki, pierścienie oraz hafty ozdobne inspirowane ludowym rzemiosłem, często łączony w jednym wzorze z innymi motywami geometrycznymi. Popularność symbolu wzrosła wraz z modą na rękodzieło i biżuterię nawiązującą do dawnych wzorników.

Środowiska rodzimowiercze włączają Mokosz do własnego panteonu czczonych postaci, obok innych symboli pogańskich odradzanych w ramach współczesnej duchowości słowiańskiej. Moda inspirowana Słowiańszczyzną wykorzystuje ten sam znak w tkaninach i dodatkach, traktując go jako element estetyki, nie religijnej deklaracji. Festyny i rekonstrukcje historyczne poświęcone dawnym Słowianom często wykorzystują go w scenografii i strojach uczestników. Noszenie znaku pozostaje dziś wyrazem tradycji i zainteresowania dziedzictwem, nie substytutem pomocy medycznej w sprawach płodności.